Trwa ładowanie...

 

Trwa zapisywanie na newsletter...

Trzymamy kurs na rozwój

Wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki wziął udział w debacie wicepremierów organizowanej przez Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Po wystąpieniu wicepremiera w spotkaniu, które prowadził Grzegorz W. Kołodko, wzięli udział Marek Belka, Marek Borowski, Henryk Goryszewski, Waldemar Pawlak, Janusz Piechociński, Janusz Steinhoff.

Wicepremier Morawiecki skupił się w debacie na czterech wątkach. Były nimi: system podatkowy, polityka gospodarcza i społeczna, polityka przemysłowa i innowacje, a także miejsce Polski w globalnej polityce gospodarczej. Wicepremier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na jedną z tez Thomasa Piketty’ego, cytując francuskiego ekonomistę, iż dopiero teraz zdaliśmy sobie sprawę, że Polska jest skolonizowanym przez kapitał zagraniczny państwem. Następnie zaproponował reinterpretację historii Polski z punktu widzenia instytucji podatkowych. Polska, twierdził wicepremier, straciła swoja szanse, gdyż nie budowała ani sprawnego systemu podatkowego, ani wysokość podatków, które pobierano na terenie Polski, nie odpowiadała wysokości podatków, które w danym okresie pobierano w Europie i na świecie.

"Nie można przeceniać roli państwa w gospodarce, ale jej niedocenianie jest jeszcze większym grzechem. Z gospodarką jest trochę jak z łodzią na morzu. Możemy nadać jej kierunek, ale wiatry i prądy mogą doprowadzić do tego, że będzie zbaczać z kursu. Nadając łodzi kurs, nie mamy naturalnie pewności, że trafimy tam, dokąd chcemy. Ale puszczając ster, mamy pewność, że nie trafimy nigdzie. Ciężko jest nadać kierunek łodzi bez steru, jeszcze ciężej nadać kierunek gospodarce bez zdrowego systemu podatkowego" - podkreślał wicepremier.

Dodał, że rząd ma aspiracje rozwoju wielkich projektów, ale nie będzie ich bez uszczelnienia systemu podatkowego. Polska musi cały czas doprowadzać do repolonizacji naszego majątku. A nowa architektura podatkowa jest dla przyszłości Polski kluczowa i ma ona polegać w długim okresie na malejących podatkach, przy jednoczesnym wzrastaniu wpływów z podatków, wynikającym z poprawy ich ściągalności.