Trwa ładowanie...

Unijni kontrolerzy chcą „nowego podejścia” do inwestowania funduszy UE

Zdaniem audytorów z Europejskiego Trybunału Obrachunkowego konieczne jest lepsze dostosowanie unijnego budżetu do długofalowych priorytetów strategicznych Unii oraz poprawa jego elastyczności, czyli budżetowych mechanizmów reagowania na sytuacje kryzysowe. Sprawozdanie z realizacji budżetu UE za 2014 r. przedstawił Augustyn Kubik, członek ETO, podczas spotkania w Ministerstwie Rozwoju.

Zdaniem Trybunału dla wszystkich programów wydatkowych UE należy jasno określić konkretne cele, jakie mają zostać osiągnięte poprzez ich realizację. 

Prezentacja raportu ETO

"Dbałość o osiągnięcie zamierzonych rezultatów to, obok wymogu przestrzegania przepisów, podstawowy obowiązek jednostek zajmujących się zarządzaniem środkami unijnymi" – powiedział Augustyn Kubik.

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński podkreślił, że Polska z zadowoleniem przyjmuje nowe podejście Trybunału do zwracania większej uwagi na efektywność programów i projektów finansowanych z budżetu UE.

"Zgodność z procedurami jest niezbędna, ale silniejszy akcent musi być położony przede wszystkim na osiągane rezultaty. To jak przekładają się one na poziom życia obywateli, jest podstawowym miernikiem efektywności przedsięwzięć realizowanych z unijnym dofinansowaniem" – zaznaczył.

Trybunał zaaprobował sprawozdanie finansowe Unii Europejskiej za 2014 r. Jednak w opinii Trybunału wydatki były obarczone istotnym poziomem błędu, szacowanym na 4,4%.

Prezentacja raportu ETO

"Nie jest to miara nadużyć finansowych, braku wydajności czy marnotrawstwa. Procent ten odpowiada szacowanej kwocie wydatków z unijnego budżetu, które nie powinny były zostać wykonane, ponieważ przy ich realizacji doszło do istotnego naruszenia przepisów"– podkreślił A. Kubik.

Dodał jednocześnie, że podejmowane przez organy krajowe i Komisję działania korygujące i prowadzące do odzyskania środków miały pozytywny wpływ na szacowany poziom błędu. Gdyby nie podjęto tego rodzaju działań, poziom błędu w wydatkach ogółem wyniósłby 5,5%, a nie 4,4%.

 

Spotkania z mediami

Polska – jako największy beneficjent – była w 2014 r. najczęściej kontrolowanym przez Trybunał państwem członkowskim. Jak zaznaczył Augustyn Kubik, pod względem częstości tzw. błędów kwantyfikowalnych – a więc tych najpoważniejszych, wpływających na ogólny poziom błędu – Polska wypadła dobrze. W 2014 r. błędy tej kategorii unijni kontrolerzy stwierdzali rzadziej tylko w dwóch znacznie mniejszych państwach członkowskich (w Bułgarii i na Łotwie).

"Wnioski z badań ETO potwierdzają, że zbudowany w Polsce system kontroli i audytu odnoszący się do inwestowania funduszy europejskich działa sprawnie i jest efektywny. Dzięki temu, mimo największej alokacji, mamy jeden z najniższych w Unii wskaźników popełnionych nieprawidłowości" – podsumował wiceminister Jerzy Kwieciński.