Trwa ładowanie...

 

Trwa zapisywanie na newsletter...

Rozwój sektora i technologii kosmicznych

Polacy i polska myśl techniczna w kosmosie.

Jedyny jak dotąd polski astronauta, Mirosław Hermaszewski, poleciał w kosmos 27 czerwca 1978 roku na 6 dni. Spędził je w rosyjskiej stacji orbitalnej Salut-6, gdzie uczestniczył w licznych eksperymentach, m.in. dotyczących uzyskiwania stopów metali trudnych do zmieszania na Ziemi i odczuwania smaku. W 1998 r. członkiem załogi promu Columbia był James Pawelczyk – Amerykanin pochodzenia polskiego. Chociaż mieliśmy dotąd poza Ziemią tylko jednego „naszego człowieka”, mamy za to bardzo wysoką średnią (prawie 80 sztuk) sprzętu na głowę astronauty.  Pierwsze polskie urządzenia badawcze docierały w kosmos na rosyjskich rakietach, satelitach i sondach. Pionierski produkt naszej myśli kosmicznej poleciał w kosmos w 1970 roku w rakiecie Wertikal, mającej badać Słońce. Polskie  przyrządy znalazły się następnie w rosyjskich sondach kosmicznych Wega-1 i Wega-2 badających kometę Halleya. Obecnie współpracujemy przede wszystkim z Europejską Agencją Kosmiczną, której członkiem jesteśmy od 2012 roku, a także z NASA.          
Nasze urządzenia kosmiczne nie zawsze miały okazję się sprawdzić. Przepadły w dwóch marsjańskich misjach: Fobos w 1988 roku i Mars 96 w 1996 roku. Sondy Fobos zamilkły w pobliżu Czerwonej Planety, a Mars 96 spłonęła tuż po starcie. Polskie przyrządy zmarnowały się też w module Spektr radzieckiej stacji Mir, rozhermetyzowanym po kolizji z bezzałogowym statkiem Progress, który w czerwcu 1997 roku nie trafił w dok cumowniczy. W 2002 roku „ogłuchł i oniemiał” zaraz po starcie rosyjski satelita KOMPAS, wyposażony w nowatorskie urządzenie z Polski.  
Polskie przyrządy zbudowane w Centrum Badań Kosmicznych PAN we Wrocławiu badały wiatr słoneczny podczas misji rosyjskich satelitów INTERBALL 1 i 2, wyniesionych na orbitę w 1995 i 1996 roku. Z kolei aparaty służące do obserwacji rozbłysków słonecznych i badania składu chemicznego korony słonecznej brały udział w misji Koronas-F rosyjskiego satelity wystrzelonego w 2001 r., badającego aktywność Słońca. To polskim urządzeniom badawczym przedsięwzięcie zawdzięcza największą niespodziankę, jaką było wykrycie dużych ilości potasu w koronie słonecznej.
W pionierskiej misji do Tytana, największego księżyca Saturna, zakończonej 14 stycznia 2005 roku, doskonale spisał się polski czujnik temperaturowy. Przed opuszczeniem lądownika Huygens, na którym był umieszczony, szacowano, że sukcesem byłoby działanie tej aparatury przez 3 minuty. Tymczasem pracowała ponad godzinę! Nasze Centrum Badań Kosmicznych PAN brało udział także w budowie bardzo czułego urządzenia badającego m.in. skład chemiczny atmosfer odległych planet. Było ono częścią kosmicznego obserwatorium Herschela – misji Europejskiej Agencji Kosmicznej, przybywającego na orbicie od 2009 do 2013 roku.    
Mars-Express, sonda wysłana na Marsa w 2003 r., nadal bada powierzchnię, atmosferę i struktury pod powierzchnią planety. Dzięki polskiemu urządzeniu do analizy składu chemicznego w atmosferze Marsa wykryła metan. Wyjaśnienie pochodzenia tego gazu na Marsie jest wyzwaniem dla nauki. Jako związek nietrwały – musiał powstać tam niedawno. Pytanie tylko jak? Detektory wyprodukowane przez firmę VIGO System S.A. z Ożarowa Mazowieckiego od dwóch lat podróżują po powierzchni Marsa razem z łazikiem Curiosity wysłanym przez NASA. Polski przyrząd przeznaczony z kolei do badania atmosfery Wenus znajduje się na sondzie wenusjańskiej Venus-Express, która prowadziła badania tej planety przez okres 10 lat, tj. do końca 2015 r. Warte podkreślenia jest też, że na orbitach okołoziemskich umieszczone zostały  polskie satelity naukowe. Pierwszym był satelita LEM, wyniesiony na orbitę w listopadzie 2013 roku, natomiast drugi satelita naukowy HEVELIUSZ (zbudowany w CBK PAN z podzespołów głównie polskiej produkcji) umieszczony został na swojej orbicie w sierpniu 2014 r. Oba mierzą zmieniającą się jasność gwiazd w ramach polsko-austriacko-kanadyjskiego programu Brite. Mamy także swój skromny wkład w Międzynarodową Stację Kosmiczną. Nasze czujniki zostały umieszczone na manekinie wystawionym na zewnątrz ISS w ramach eksperymentu badającego działanie promieniowania kosmicznego na ludzkie ciało. Polskie anteny elektryczne są częścią kompleksu badawczego w rosyjskim segmencie stacji. W listopadzie 2014 roku, w ramach niezwykle ważnej misji Rosetta, powierzchnię komety Czuriumow-Gerasimienko zaatakował „penetrator”, będący częścią urządzenia MUPUS, skonstruowanego w Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie. Nastąpiło to chwilę po tym, jak lądownik Philae osiadł w grudniu 2014 r. na jądrze komety o wymiarach 3 na 5 km.   
Polska specjalizuje się w budowie instrumentów wykorzystujących promieniowanie rentgenowskie do badania Słońca. Dlatego takich aparatów naszej konstrukcji nie zabraknie podczas misji Solar Orbiter. Przedsięwzięcie ruszy w lipcu 2017 roku, kiedy rakieta Atlas wyniesie w kosmos satelitę obserwacyjnego do badania Słońca.        
Na początek 2017 r. przewidziano lądowanie na Marsie lądownika Schapirelli misji ExoMars TGO. Na pokładzie sondy i lądownika znajdują się instrumenty wykonane w Polsce. W Centrum Badań Kosmicznych PAN zbudowano zasilacz do kamery CaSSIS. Firma Creotech Instruments zamontowała elementy systemu zasilania kamery, a na pokładzie lądownika znajdują się detektory podczerwieni wykonane przez firmę Vigo System S.A. Polskie instrumenty polecą także z misją sondy Juice do Jowisza i jego największych księżyców. Start sondy zaplanowano na rok 2022, a zbliżenie do odległej planety na 2030. Juice z polskimi przyrządami trafi na orbitę Ganimedesa – największego księżyca w Układzie Słonecznym.

Opracowano korzystając artykułu  „Polska myśl kosmiczna. Jaki wkład mają Polacy w badania nad Kosmosem?” zamieszczonego w portalu http://www.fokus.tv/nauka

Katalog przyrządów kosmicznych opracowanych i wykonanych w Centrum Badań Kosmicznych PAN okresie 1970 - 2020 r.

Katalog w języku angielskim (PDF 22 MB)